Archiwum
Kontynuacja trendu horyzontalnego.
Miniony tydzień na polskim rynku upłynął pod znakiem umiarkowanej zmienności. Na szczęście tym razem oznaczało to relatywnie lepszą sytuację w porównaniu do giełd rynków rozwiniętych, gdzie spadki sięgnęły poziomu blisko 2%. Na krajowym podwórku w ciągu tygodnia indeks szerokiego rynku WIG wzrastał nawet o 1%, aby ostatecznie zakończyć 0,1% „na plusie”. Najsłabiej zachowały się większe spółki (WIG20 stracił 0,28%), natomiast indeksy średnich i małych spółek wzrosły odpowiednio: mWIG40 o +0,67% oraz sWIG80 o +0,68%. W podziale na sektory najlepiej poradzili sobie producenci żywności, spółki z sektora IT oraz spółki chemiczne. Na drugim biegunie znalazły się banki oraz spółki z sektora oil&gas. |
W ostatnim tygodniu miała miejsce publikacja kilku kluczowych danych makroekonomicznych. We wtorek w USA zaprezentowano dane na temat produkcji przemysłowej, które pozytywnie zaskoczyły inwestorów – dynamika wzrostu osiągnęła poziom 1% licząc miesiąc do miesiąca (co implikuje 7,7% rok do roku) vs oczekiwania na poziomie 0,5%. Indeksy zareagowały sporymi wzrostami. Druga część tygodnia była już dużo słabsza. Znaczne pogorszenie nastrojów przyniosły czwartkowe dane o przyznanej liczbie nowych zasiłków dla bezrobotnych, które osiągnęły niebezpieczny poziom 500 tys. vs oczekiwane 487 tys. oczekiwania. Słabe dane napłynęły również z rejonu Filadelfii, gdzie indeks FED przedstawiający aktywność przemysłową wyraźnie spadł kolejny miesiąc z rzędu (-7,7 vs +7,5 oczekiwania). |
Obecna niepewna sytuacja amerykańskiej gospodarki wynika głównie z napływu gorszych danych z rynku nieruchomości. Biorąc pod uwagę szeroką definicję sektora mieszkaniowego, stanowi on 15% amerykańskiego PKB. Liczba rozpoczętych budów mieszkań i domów co prawda wzrosła w lipcu w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Jednak wartość nominalna wskaźnika wciąż pozostaje blisko historycznych minimów. Dodatkowo spadek liczby wydanych pozwoleń na budowę domów nie napawa optymizmem. Sytuacja jaka zaistniała po wygaśnięciu w kwietniu ulgi podatkowej wydaje się być niepokojąca. Ostoją gospodarki USA nadal pozostaje dobra koniunktura w przemyśle. Jednak może to być marne pocieszenie, jeśli jak pokazują dane historyczne siedem z ostatnich ośmiu kryzysów/recesji wywołał rynek nieruchomości. |
Jesteśmy już w końcowej fazie publikacji wyników spółek za pierwsze półrocze. Kolejne raporty nie przyniosły niespodzianek. Zarówno przychody jak i zyski były lepsze rok do roku. Jednak to, co może napędzić koniunkturę giełdową to znaczne odchylenia od prognoz analityków, a tych jak dotąd jak na lekarstwo. |
|
Bartłomiej Chyłek |
