Archiwum
Podsumowanie sytuacji na rynku akcji i papierów dłużnych w drugim kwartale 2010 r.
Rynek akcji
Robert Brzoza
Dyrektor Zespołu Analiz Instrumentów Udziałowych
ING Investment Management (Polska) S.A.
|
Drugi kwartał przyniósł odchłodzenie nastrojów giełdowych. Pomimo z sukcesem zakończonych dużych ofert na rynku pierwotnym rynki akcji odmówiły dalszych wzrostów. Dlaczego tak się stało? |
Po pierwsze przestały się poprawiać dane gospodarcze publikowane na świecie. Szczytowe notowania wskaźników gospodarczych opublikowane zostały w kwietniu i był to zarazem ostatni miesiąc wzrostów. Od kwietnia wskaźniki koniunktury gospodarczej uległy pewnemu osłabieniu. Najbardziej może niepokoić bardzo szybki spadek tygodniowego wskaźnika wyprzedzającego koniunktury za oceanem, tzw. ECRI. |
Po drugie pojawiły się dane, które bardziej pesymistycznie nastawionym inwestorom pozwoliły poważnie rozważać scenariusz tzw. twardego lądowania w gospodarce. Zdecydowana większość ekonomistów nie traktuje serio takiej opcji, niemniej jednak spadek o ponad 30% sprzedaży domów na rynku amerykańskim po wygaśnięciu ulg podatkowych na zakup domu oraz utrzymująca się uporczywie słabość amerykańskiego rynku pracy dają dużo do myślenia. |
Po trzecie problemy Grecji uzmysłowiły inwestorom, że problemy z nadmiernym zadłużeniem niektórych krajów jeszcze się nie skończyły. Rynkom nie pomogło nawet uchwalenie pakietu ratunkowego dla Grecji, miary ryzyka kredytowego tego kraju są przecież obecnie na poziomach rekordowych. W Stanach natomiast bank centralny zmienił retorykę i ostatnio ponownie zapewnił o utrzymaniu luźnej polityki monetarnej ze względu na słabość gospodarki. |
W takim momencie warto przypomnieć sobie czemu zawdzięczamy obecną hossę. Od końca 2008 roku zadłużenie skarbu amerykańskiego wzrosło o 3,3 biliona dolarów (czyli o prawie 50%, rzecz bez precedensu w czasach pokoju), zaś zadłużenie Federalnego Banku Rezerwy zwiększyło się o 1,4 biliona dolarów (czyli o 146%). W tym samym czasie w Chinach bank centralny doprowadził do powstania „bąbla kredytowego” tak, że nowo udzielane przez sektor bankowy pożyczki wzrosły do średnio ponad 130 miliardów dolarów miesięcznie (prawie 3-krotnie więcej w stosunku do poziomu z lat 2007-2008). Chyba nikt nie ma więc wątpliwości, że dalsza kontynuacja ekspansji gospodarczej będzie uzależniona od tego jakie losy przybierze impuls fiskalny i monetarny w największych gospodarkach. |
Rynek krajowy, pomimo spadków, zachował się lepiej od głównych rynków regionu oraz rynków światowych. W drugim kwartale WIG zniżkował o 7,2% podczas gdy S&P stracił 11,9%, a niedawne „lokomotywy” hossy 2009 roku, Chiny – 22,9% a Brazylia – 13,4%. Sporo, bo prawie 16% do dolara osłabił się także złoty. |
Bankom giełdowym udało się ustabilizować swoje portfele kredytowe, natomiast wciąż nie widać zapowiadanego od dawna ożywienia akcji kredytowej. Rzut oka na statystyki NBP wyjaśnia dlaczego. W pozycji pozostałe inwestycje, gdzie figurują monetarne instytucje finansowe, zanotowaliśmy w ciągu pierwszych czterech miesięcy bieżącego roku odpływ 180 milionów dolarów. Dla porównania w latach 2007 i 2008 notowany był tam napływ kapitału zagranicznego w kwocie około 30 miliardów dolarów rocznie. To dzięki tym środkom polski system bankowy mógł oferować tanie kredyty hipoteczne, a złoty się umacniał. Dopóki nie zostaną więc uzdrowione banki zachodnioeuropejskie, w większości właściciele polskiego systemu bankowego, nie ma co myśleć o kolejnej hossie kredytowej, a co za tym idzie wyceny polskich banków powinny być w większym stopniu zbliżone do wycen banków notowanych na innych rynkach wschodzących. |
Rynek papierów dłużnych
Krzysztof Kożuchowski
Dyrektor Zespołu Instrumentów Dłużnych
ING Investment Management (Polska) S.A.
|
W drugim kwartale 2010 roku największy wpływ na rynek finansowy miały wydarzenia rozgrywające się poza granicami Polski. Chodzi oczywiście o kryzys dotyczący nadmiernego zadłużenia Grecji, która weszła do strefy euro w 2002 roku i od tego czasu nie przeprowadziła żadnych istotnych reform, zadłużając się z roku na rok coraz bardziej. W końcu zostało to zauważone przez inwestorów. Olbrzymie zadłużenie rządowe, bardzo duży bieżący deficyt budżetowy, a przede wszystkim permanentne oszukiwanie rynków niepoprawnymi danymi dotyczącymi sytuacji fiskalnej, o czym wiadomo było już od kilku miesięcy, wreszcie przelały czarę goryczy. Rynek międzybankowy na greckich obligacjach w praktyce przestał istnieć, rentowności osiągnęły poziom powyżej 15%. Poważny problem stanął przed Europejskim Bankiem Centralnym i głównie Niemcami, żeby ratować wiarygodność kredytową strefy euro i wspólnej waluty. Istniało poważne zagrożenie, że kryzys zadłużeniowy w Europie może się rozprzestrzenić. Sytuacja w Grecji wydaje się opanowana dzięki podpisaniu programu pomocowego jednakże podobne problemy, choć na zdecydowanie mniejszą skalę, mają Portugalia i Hiszpania. |
Pośrednio na rynek finansowy duży wpływ miała tragiczna śmierć w Smoleńsku polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wśród wielu ofiar katastrofy znalazł się również Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek. Rynek międzybankowy w zasadzie zawiesił działalność na okres żałoby. Nowym Prezesem NBP został Marek Belka. Konieczne były przyspieszone wybory nowego Prezydenta RP. |
Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła parametrów polityki pieniężnej w drugim kwartale tego roku. Było to zgodne z oczekiwaniami uczestników rynku. Główna stopa procentowa wynosi 3,5%. Należy odnotować, że po czerwcowym posiedzeniu, pierwszym pod przewodnictwem nowego prezesa NBP, zabrakło fragmentu, który pozwalał ocenić nieformalne nastawienie w polityce monetarnej. Fragment ten dotyczył rozkładu prawdopodobieństw ukształtowania się inflacji powyżej lub poniżej celu NBP. |
NBP opublikował nowy Raport o inflacji zawierający szczegóły najnowszej projekcji inflacji i PKB. Największą uwagę zwraca optymistyczna prognoza wzrostu PKB w 2011 roku. Według Raportu, w przyszłym roku, będziemy się rozwijać w tempie 4,6% (wyraźny wzrost w stosunku ostatniego Raportu). Głównym czynnikiem wzrostu będzie popyt krajowy związany z intensyfikacją przygotowań infrastrukturalnych przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Prognozy, co do kształtowania się inflacji, pozostały na niskich poziomach. Inflacja do 2012 roku nie powinna przekroczyć 3,5%. |
Inflacja utrzymuje się poniżej celu inflacyjnego, który wynosi 2,5%, ostatni odczyt to 2,2% r/r w maju. Według Ministerstwa Finansów pod koniec 2010 roku inflacja nie powinna przekroczyć 2,5%. Mimo tak niskiej inflacji przewidujemy, że nowa Rada Polityki Pieniężnej może podnieść stopy procentowe pod koniec tego roku. |
Polski dług w drugim kwartale cieszył się dużym zainteresowaniem zarówno polskich, jak i zagranicznych inwestorów. Popyt na tegorocznych aukcjach papierów skarbowych znacznie przewyższał podaż. Ministerstwo Finansów zaspokoiło do tej pory około 60% potrzeb pożyczkowych na ten rok. Pozwala to wnioskować, że dynamika podaży prawdopodobnie zmniejszy się w kolejnych miesiącach, pomagając tym samym w dalszym umocnieniu polskich papierów. |
W ujęciu kwartalnym rentowności obligacji skarbowych nieznacznie wzrosły. Rentowność obligacji 2-letnich (OK0712) wzrosła o 22 punkty bazowe (pb) z 4,54% do 4,76%, obligacji 5-letnich (PS0415) wzrosła o 28 pb z 5,11% do 5,39%. Najbardziej wzrosła rentowność obligacji 10-letnich (DS1019) o 34 pb z 5,49% do 5,83%. |
Do końca czerwca fundusze obligacyjne ING wypracowały stopę zwrotu około 3,5%. Obawy o trwałość globalnego ożywienia gospodarczego wywołane trudną sytuacją fiskalną krajów południowej Europy mogą przekładać się na wzrost awersji do ryzyka. W konsekwencji rentowności polskich papierów dłużnych mogą rosnąć w krótkim okresie, tak jak to miało miejsce od połowy kwietnia. W dłuższej perspektywie spodziewamy się jednak spadku rentowności obligacji, szczególnie długoterminowych i oczekujemy 6-7% stopy zwrotu z inwestycji w obligacje w skali całego roku. |

