ING INVESTMENT MANAGEMENT

Archiwum

2010-07-09

Podsumowanie sytuacji na rynku akcji i papierów dłużnych w drugim kwartale 2010 r.

Rynek akcji

Robert Brzoza
Dyrektor Zespołu Analiz Instrumentów Udziałowych
ING Investment Management (Polska) S.A.

Drugi kwartał przyniósł odchłodzenie nastrojów giełdowych. Pomimo z sukcesem zakończonych dużych ofert na rynku pierwotnym rynki akcji odmówiły dalszych wzrostów. Dlaczego tak się stało?

Po pierwsze przestały się poprawiać dane gospodarcze publikowane na świecie. Szczytowe notowania wskaźników gospodarczych opublikowane zostały w kwietniu i był to zarazem ostatni miesiąc wzrostów. Od kwietnia wskaźniki koniunktury gospodarczej uległy pewnemu osłabieniu. Najbardziej może niepokoić bardzo szybki spadek tygodniowego wskaźnika wyprzedzającego koniunktury za oceanem, tzw. ECRI.

Po drugie pojawiły się dane, które bardziej pesymistycznie nastawionym inwestorom pozwoliły poważnie rozważać scenariusz tzw. twardego lądowania w gospodarce. Zdecydowana większość ekonomistów nie traktuje serio takiej opcji, niemniej jednak spadek o ponad 30% sprzedaży domów na rynku amerykańskim po wygaśnięciu ulg podatkowych na zakup domu oraz utrzymująca się uporczywie słabość amerykańskiego rynku pracy dają dużo do myślenia.

Po trzecie problemy Grecji uzmysłowiły inwestorom, że problemy z nadmiernym zadłużeniem niektórych krajów jeszcze się nie skończyły. Rynkom nie pomogło nawet uchwalenie pakietu ratunkowego dla Grecji, miary ryzyka kredytowego tego kraju są przecież obecnie na poziomach rekordowych. W Stanach natomiast bank centralny zmienił retorykę i ostatnio ponownie zapewnił o utrzymaniu luźnej polityki monetarnej ze względu na słabość gospodarki.

W takim momencie warto przypomnieć sobie czemu zawdzięczamy obecną hossę. Od końca 2008 roku zadłużenie skarbu amerykańskiego wzrosło o 3,3 biliona dolarów (czyli o prawie 50%, rzecz bez precedensu w czasach pokoju), zaś zadłużenie Federalnego Banku Rezerwy zwiększyło się o 1,4 biliona dolarów (czyli o 146%). W tym samym czasie w Chinach bank centralny doprowadził do powstania „bąbla kredytowego” tak, że nowo udzielane przez sektor bankowy pożyczki wzrosły do średnio ponad 130 miliardów dolarów miesięcznie (prawie 3-krotnie więcej w stosunku do poziomu z lat 2007-2008). Chyba nikt nie ma więc wątpliwości, że dalsza kontynuacja ekspansji gospodarczej będzie uzależniona od tego jakie losy przybierze impuls fiskalny i monetarny w największych gospodarkach.

Rynek krajowy, pomimo spadków, zachował się lepiej od głównych rynków regionu oraz rynków światowych. W drugim kwartale WIG zniżkował o 7,2% podczas gdy S&P stracił 11,9%, a niedawne „lokomotywy” hossy 2009 roku, Chiny – 22,9% a Brazylia – 13,4%. Sporo, bo prawie 16% do dolara osłabił się także złoty.

Bankom giełdowym udało się ustabilizować swoje portfele kredytowe, natomiast wciąż nie widać zapowiadanego od dawna ożywienia akcji kredytowej. Rzut oka na statystyki NBP wyjaśnia dlaczego. W pozycji pozostałe inwestycje, gdzie figurują monetarne instytucje finansowe, zanotowaliśmy w ciągu pierwszych czterech miesięcy bieżącego roku odpływ 180 milionów dolarów. Dla porównania w latach 2007 i 2008 notowany był tam napływ kapitału zagranicznego w kwocie około 30 miliardów dolarów rocznie. To dzięki tym środkom polski system bankowy mógł oferować tanie kredyty hipoteczne, a złoty się umacniał. Dopóki nie zostaną więc uzdrowione banki zachodnioeuropejskie, w większości właściciele polskiego systemu bankowego, nie ma co myśleć o kolejnej hossie kredytowej, a co za tym idzie wyceny polskich banków powinny być w większym stopniu zbliżone do wycen banków notowanych na innych rynkach wschodzących.

Rynek papierów dłużnych

Krzysztof Kożuchowski
Dyrektor Zespołu Instrumentów Dłużnych
ING Investment Management (Polska) S.A.

W drugim kwartale 2010 roku największy wpływ na rynek finansowy miały wydarzenia rozgrywające się poza granicami Polski. Chodzi oczywiście o kryzys dotyczący nadmiernego zadłużenia Grecji, która weszła do strefy euro w 2002 roku i od tego czasu nie przeprowadziła żadnych istotnych reform, zadłużając się z roku na rok coraz bardziej. W końcu zostało to zauważone przez inwestorów. Olbrzymie zadłużenie rządowe, bardzo duży bieżący deficyt budżetowy, a przede wszystkim permanentne oszukiwanie rynków niepoprawnymi danymi dotyczącymi sytuacji fiskalnej, o czym wiadomo było już od kilku miesięcy, wreszcie przelały czarę goryczy. Rynek międzybankowy na greckich obligacjach w praktyce przestał istnieć, rentowności osiągnęły poziom powyżej 15%. Poważny problem stanął przed Europejskim Bankiem Centralnym i głównie Niemcami, żeby ratować wiarygodność kredytową strefy euro i wspólnej waluty. Istniało poważne zagrożenie, że kryzys zadłużeniowy w Europie może się rozprzestrzenić. Sytuacja w Grecji wydaje się opanowana dzięki podpisaniu programu pomocowego jednakże podobne problemy, choć na zdecydowanie mniejszą skalę, mają Portugalia i Hiszpania.

Pośrednio na rynek finansowy duży wpływ miała tragiczna śmierć w Smoleńsku polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wśród wielu ofiar katastrofy znalazł się również Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek. Rynek międzybankowy w zasadzie zawiesił działalność na okres żałoby. Nowym Prezesem NBP został Marek Belka. Konieczne były przyspieszone wybory nowego Prezydenta RP.

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła parametrów polityki pieniężnej w drugim kwartale tego roku. Było to zgodne z oczekiwaniami uczestników rynku. Główna stopa procentowa wynosi 3,5%. Należy odnotować, że po czerwcowym posiedzeniu, pierwszym pod przewodnictwem nowego prezesa NBP, zabrakło fragmentu, który pozwalał ocenić nieformalne nastawienie w polityce monetarnej. Fragment ten dotyczył rozkładu prawdopodobieństw ukształtowania się inflacji powyżej lub poniżej celu NBP.

NBP opublikował nowy Raport o inflacji zawierający szczegóły najnowszej projekcji inflacji i PKB. Największą uwagę zwraca optymistyczna prognoza wzrostu PKB w 2011 roku. Według Raportu, w przyszłym roku, będziemy się rozwijać w tempie 4,6% (wyraźny wzrost w stosunku ostatniego Raportu). Głównym czynnikiem wzrostu będzie popyt krajowy związany z intensyfikacją przygotowań infrastrukturalnych przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Prognozy, co do kształtowania się inflacji, pozostały na niskich poziomach. Inflacja do 2012 roku nie powinna przekroczyć 3,5%.

Inflacja utrzymuje się poniżej celu inflacyjnego, który wynosi 2,5%, ostatni odczyt to 2,2% r/r w maju. Według Ministerstwa Finansów pod koniec 2010 roku inflacja nie powinna przekroczyć 2,5%. Mimo tak niskiej inflacji przewidujemy, że nowa Rada Polityki Pieniężnej może podnieść stopy procentowe pod koniec tego roku.

Polski dług w drugim kwartale cieszył się dużym zainteresowaniem zarówno polskich, jak i zagranicznych inwestorów. Popyt na tegorocznych aukcjach papierów skarbowych znacznie przewyższał podaż. Ministerstwo Finansów zaspokoiło do tej pory około 60% potrzeb pożyczkowych na ten rok. Pozwala to wnioskować, że dynamika podaży prawdopodobnie zmniejszy się w kolejnych miesiącach, pomagając tym samym w dalszym umocnieniu polskich papierów.

W ujęciu kwartalnym rentowności obligacji skarbowych nieznacznie wzrosły. Rentowność obligacji 2-letnich (OK0712) wzrosła o 22 punkty bazowe (pb) z 4,54% do 4,76%, obligacji 5-letnich (PS0415) wzrosła o 28 pb z 5,11% do 5,39%. Najbardziej wzrosła rentowność obligacji 10-letnich (DS1019) o 34 pb z 5,49% do 5,83%.

Do końca czerwca fundusze obligacyjne ING wypracowały stopę zwrotu około 3,5%. Obawy o trwałość globalnego ożywienia gospodarczego wywołane trudną sytuacją fiskalną krajów południowej Europy mogą przekładać się na wzrost awersji do ryzyka. W konsekwencji rentowności polskich papierów dłużnych mogą rosnąć w krótkim okresie, tak jak to miało miejsce od połowy kwietnia. W dłuższej perspektywie spodziewamy się jednak spadku rentowności obligacji, szczególnie długoterminowych i oczekujemy 6-7% stopy zwrotu z inwestycji w obligacje w skali całego roku.


WWW.INGIM.COM